W zeszłym tygodniu moderowałem zdjęcia w galerii, którą prowadzę i zwróciłem uwagę na to, że coraz więcej użytkowników, które decydują się publikować swoje fotki w sieci robi podstawowe błędy w zakresie kompozycji. Jest również te 20% publikujących, którzy przestrzegają reguł, ale niestety reszta je ignoruje. Wprawdzie duże firmy sprzedające aparaty cyfrowe takie jak Sony, Fuji, Samsung, Canon czy Nikon oferują swoim użytkownikom poradniki w zestawach zarówno z lustrzankami jak i aparatami kompaktowymi, ale wygląda na to, że tak naprawdę nikt nie wykorzystuje zawartych w nich informacji.
Fotografia jako sztuka czysta, niezatruta korektą cyfrową wydaje się być w odwrocie. Coraz więcej osób korzysta w mniejszym lub większym zakresie z oprogramowania do poprawiania zdjęć. Wyostrzenie, korekta gamma, korekta ciepła kolorystycznego to najczęściej używany zestaw filtrów, którymi traktowana jest praktycznie co druga publikowana w w sieci fotka. Coraz trudniej ustalić jakie są umiejętności fotografującego jako fotografa, a jakie jako grafika.
Komentarze dodawane do zdjęć, które przeszły poprawki cyfrowe są jak to zwykle bywa mieszane. Wielu internautów jest zachwyconych, ale pojawia się sporo purystów, którzy uważają, że fotografia ma być tak opublikowane jak zrobiła je matryca aparatu i jak aparat zachował je na kartę. Wydaje się, że sprawa nie jest taka całkiem prosta, całkiem czarno-biała. Większość modeli aparatów już na samym wstępie przeprowadza obróbkę cyfrową fotografii, o ile jest to korygowanie pewnych znanych nieprawidłowości w działaniu matrycy to trudno zaliczyć to do retuszu. Jeśli jest to jednak korekta silniejsza to już jest to automatyczny, każdorazowy retusz - tak robią aparatu np. Sony, Samsung, HP i wielu innych firm.
Bilansując ze sobą pozytywy i negatywy zabawy w pokazywanie zdjęć w sieci www widać jak na dłoni, że jakby nie przeważały pozytywy to zabawa ta nie byłaby tak powszechna. Ludzie nie pokazywali by obcym swoich zdjęć, nie rejestrowali się na forach internetowych i w galeriach. Wielu internautów dzięki takiej działalności w sieci poznało ciekawych kolegów, robiących podobne rzeczy w wolnym czasie, nie mówiąc o tym, że nauczyło się wreszcie robić nie dość, że ładne to jeszcze bardzo ładne zdjęcia, zdobywając zachwyty rodziny i znajomych z realnego życia. W tym kontekście pomimo licznych cieni widać, że społeczna wartość takich portali jest bardzo duża.